Górek piachu nie ma, można szaleć...
Górki z paichem zniknęły, koparka pracowała 5 godzin. W niektóre miejsca wykorzystaliśmy jeszcze ziemię z wykopu a na wierzch przyszedł dopiero zakupiony piach. Jeszcze została wielka góra ziemi z całą darnią, ale to zostawiamy do obsypania wokół tarasu, tym bardziej, że z tamtej strony właśnie mamy spadek. I tak pewnie już zostanie do wiosny i wszelkie prace bobów. My będziemy doglądać czasem to miejsce bo jeszcze zimą będzie budowany pomost, chcemy taki większy aby postawić stolik i foteliki ( mamy własna linię brzegową) . A pomosty buduje się zimą stojąc na lodzie...podobno ;) Pozdrawiam wszystkich cieplutko, Brygida
Komentarze