Dachu ciąg dalszy
Przybywa nowych krokwii i tak powstaje zarys dachu. Pogoda nieco psuje zapał Bobów ale kiedy pada dokańczają ścianki działowe, kominy, przygotowują deski do deskowania dachu. Przy każdej okazji wdrapuję się po drabinie na pięterko i szukam miejsca na pralnię. Chyba jako jedyni nie mamy stropu nad garażem, pomysł męża :( - mnie się nie podoba, ale w naszym wypadku, kiedy dach jest 30 stopniowy i bez podnoszenia ścianek nad garażem naprawdę byłoby niziutko. Brak stropu nad garażem, antresola nad salonem i powiększone nieco wejście na klatkę schodową zminimalizowało powierzchnię góry. Ale zapewne znajdzie się sporo miejsca na wygodne kanapy i duży telewizor :) Pokoje na dole zostały już przedzielone brakujacą ścianką. Powstaje ścianka łazienki głównej i jednocześnie sypialni. Jutro prawdopodobnie ma podjechać pan na pomiar okien. Lada dzień będa dzwonić, w sprawie bramy garażowej ale jeszcze chwilka, bo muszą wtedy tynk położyć na ścianie gdzie będzie brama. I tak pomaleńku się wszystko kręci :)
Jedyne co mnie absolutnie nie cieszy... to okropny bałagan, który jest wszędzie...
Komentarze